Bezprzewodowa mysz CORSAIR Dark Core RGB PRO - recenzja

  • Autor: Kamila Zielińska
  • Opublikowano: 08 Kwiecień 2020
  • Komentuj 1

Znacie to pewnie z własnego życia. Wstajecie od komputera, a za chwilę przychodzi na mejla milion wiadomości z dopiskiem ASAP. Chwytacie laptopa, klikacie pierwszego z rzędu excela, drugiego i następnego, aż w końcu orientujecie się, że od dawna już klikacie nie to co trzeba, bo - umówmy się - touchpad to nie jest coś, na czym wygodnie się pracuje. 

Albo inny scenariusz, taki bliższy sercu graczy. Pełne skupienie, celujesz prosto w głowę Hanzo, albo właśnie śmigasz za przeciwnym teamem w nowym battle royalu CoD-a. Tak czy siak, jesteś już tak blisko wygranej, że przeszkodzić mógłby Ci tylko piorun z jasnego nieba. 

corsair-mysz-bezprzewodowa

I wiesz co się wtedy dzieje? Pojawia się on - zaplątany kabel! Nie trafiasz, obracasz się w bliżej nieokreślonym kierunku, gdzieś z tyłu nadlatuje headshot. Jednym słowem, KAPLICA. 

Chociaż od lat nie mogłam pojąć, jak moja druga połówka może korzystać z myszy bezprzewodowej (przecież to trzeba ładować, baterie zmieniać, a i długo wyznawałam błędną teorię, że precyzją takie myszki nie dorównują okablowanym siostrom), to nowiutki Corsair Dark Core RGB PRO zmienił moje zdanie całkowicie. 

Bezprzewodowa mysz Corsair Dark Core RGB PRO - trzy tryby łączenia 

Dark Core’a RGB PRO można sparować z komputerem na trzy sposoby. Standardowo po kablu, czego niestety nie da się uniknąć, bo mysz trzeba ładować co drugi dzień, oraz bezprzewodowo przez Bluetootha oraz technologię SLIPSTREAM WIRELESS, w której opóźnienie wynosi zaledwie 1 ms. 

najlepsza-mysz-bezprzewodowa-corsair

Jeżeli bardzo wzgardzacie opcją dopinanego kabla, to z pewnością zainteresuje Was fakt, że ta imponująca (cenowo) mysz ma jeszcze bardziej imponującą (cenowo) wersję SE, charakteryzującą się ładowaniem indukcyjnym. Wtedy jednak musicie się liczyć z dołożeniem kolejnych 5 dyszek do tego zakupu.

Jak to jest z tym ładowaniem? Przy włączonym podświetleniu mysz wytrzymała dwukrotnie około 15 do 16 godzin. Dla mnie to jeden dzień, bo zaczynam rano do pracy przed komputerem, a kończę dzień właściwie w ten sam sposób. Co jednak muszę oddać Corsairowi, w ostatnich minutach swojej pracy Dark Core pracuje tak samo wydajnie, jak przy pełnym naładowaniu, a o niskim poziomie baterii informuje charakterystycznym oświetleniem. 

Cenię sobie również możliwość decydowania o tym w jaki sposób korzystam z myszy oraz jej mobilność. Mogę wrzucić Dark Core’a do plecaka i spokojnie zabrać w trasę z laptopem, czy zanieść w kieszeni do pracy. Wszystko na co tam akurat mam ochotę. Małe USB niezbędne do podłączenia myszy w technologii SLIPSTREAM WIRELESS można włożyć do środka myszy, więc nie trzeba się przejmować, że zaginie w drodze.

mysz-bezprzewodowa

Najładniejsza mysz Corsaira - pragmatyczna estetyka

Nie jedna mysz Corsaira pojawiła się na naszej stronie. Ledwo co wjechała recenzja Michała, w której szczegółowo zbadał Scimitara RGB Elite, ale również ja na codzień korzystam ze sprzętu Korsarzy - choćby z myszy Ironclaw RGB. Bardzo ją lubię, ale ma kilka wad: przede wszystkim materiały, które potwornie się brudzą mimo prawie codziennego szorowania szczoteczką po prostu obrasta brudem jak futerkiem (tak, myję ręce). Problem leży w fakturach i materiałach, które choć poprawiają komfort użytkowania, to są po prostu ciężkie w utrzymaniu czystości. Więcej na ten temat możecie przeczytać w recenzji Ironclawa. 

W przypadku Dark Core RGB PRO Corsair również popłynął z fakturą, natomiast wybrali bardzo estetyczny, gładki plastik, który dodatkowo odporny jest na palcowanie,a  tym samym na zbieranie brudu. Korsarze mocno eksperymentują na tym polu i dla mnie póki co jest to najbardziej udany eksperyment. 

Sama bryła jest ciekawa, wymusza co prawda palm grip (jako typowy claw grip o małej dłoni mam z tym częsty problem), ale daje solidne podparcie każdej części dłoni. Dodatkowo ma wymienny prawy bok, co pozwala dostosować tę stronę myszy pod swoje preferencje. Dla mnie jednak domyślne ustawienie było wygodniejsze i nie potrzebowałam dodatkowego podparcia pod mały palec. Miło jednak mieć wybór.
 

mysz-corsair-dark-core-rgb-pro-bezprzewodowa

Jak sprawdza się Corsair Dark Core RGB PRO?

Nie pierwszy raz mam styczność z myszką Corsaira, dlatego wiedziałam czego oczekiwać. Switche OMRON w przyciskach są wytrzymałe, o wyczuwalnym skoku. Scroll chodzi twardo, również z mocno odczuwalnymi skokami i wymaga sporo siły, co w połączeniu z chropowatą gumą sprawia mi lekki dyskomfort, ale myślę, że męska ręka nawet tego nie odczuje. Świetne wyprofilowanie wąskich przycisków trzyma rękę stabilnie w jednym położeniu, a boczne przyciski same układają się pod kciukiem. 

Na uwagę zasługują genialnie rozmieszczone ślizgacze (5 sztuk zajmujących prawie całą powierzchnię). Standardowo, najwyższej jakości, nie zarysowałam widocznie ślizgaczy używanych w myszkach Corsaira ani razu, a mój sprzęt jest testowany w bardzo wymagających warunkach! Wiecie, lubie się wiercić i przemieszczać więc podkładkę moje myszy widują stosunkowo rzadko. Tu muszę jednak wyznać, że Dark Core wraz z podkładką Corsair MM500 to mariaż wybitnie udany. Sama podkładka już robi wrażenie i chociaż jest materiałowa, to w przeciwieństwie do myszy Corsaira nie zbiera tak zanieczyszczeń. To już moja trzecia podkładka Corsaira i wszystkie są w stanie idealnym, a komfort pracy zdecydowanie większy niż przy popularnych “qcykach” od SteelSeries. Zresztą, zobaczcie sami. Imponująca rzecz!

Corsair Dark Core RGB PRO ma aż 9 punktów świetlnych do customizacji oraz już na starcie, zaprogramowanych milion profili. Jak zwykle z pomocą w tak trudnym wyborze przychodzi ICUE, w którym zaprogramujecie sobie swoje profile i dostosujecie funkcjonalność myszy. Oprogramowanie Corsaira daje taki ogrom możliwości, że pozostawię tę zabawę naprawdę zdeterminowanym. 

Zdecydowanie jest to myszka dla wymagających. Dla osób, które widzą swego rodzaju religię w profesjonalnym sprzęcie i potrafią wyczuć różnice, które dla przeciętnego zjadacza chleba są fanaberią. PixArt PAW3392, sensory optyczny zastosowany w myszy, ma w swojej specyfikacji dopisek Custom Native. Cokolwiek to nie znaczy, osiągami nie rózni się zbytnio od użytego w Scimitarze PAW3391, czy też szukając w bardziej oczywistych modelach PMW3389. 

Najlepsza mysz do 500zł? 

Za Corsair Dark Core RGB PRO trzeba się liczyć z wydatkiem 450 zł. Wersja SE z ładowaniem indukcyjnym to już 499zł. Dużo, ale to jest sprzęt klasy premium i nie da się odmówić mu pierwszorzędnej jakości wykonania i komfortu. Waga myszy, materiały, dopasowanie elementów, to wszystko daje nam po prostu porządną, bezprzewodową mysz

Są takie firmy, które po prostu się cenią. I Corsair bez wątpienia jest jedną z nich. Gorzej, jeśli ta cena nie idzie w parze z jakością (jak w przypadku pewnego zielonego znaczka), ale Corsair dba o jakość i przede wszystkim wykazuje dbałość o szczegóły wykonania. Nie do końca jestem fanką wszystkich rozwiązań i kombinowania z materiałami czy fakturami, ale ten model przypadł mi do gustu. Ze względu na higienę wymieniam go bez zastanowienia z dotychczasowym Ironclawem, ale patrząc na to, że obie dedykowane są pod MOBY i FPSy i obie spisują się znakomicie, to czy warto dokładać ponad 100 złotych za Dark Core’a? Albo czy Dark Core PRO jest warty 150zł więcej niż zaledwie dwuletni pierwowzór bez PRO w nazwie?


 

 

Corsair Dark Core RGB PRO

Sensor PixArt PAW 3392
Rozdzielczość maks. 18000 DPI w stopniach co 1 DPI
Odświeżanie 1000 / 2000 Hz
Przełaczniki Omron
Łączność bezprzewodowa 2.4 GHz Slipstream (opóźnienia < 1ms) Bluetooth 4.2 + LE
Sugerowany czas pracy z podświetleniem i bez Do 16 h z podświetleniem Do 36 h bez podświetlenia
Podświetlenie RGB, dziewięciostrefowe
Wymiary i waga 127 x 89 x 43 mm / 133 g
Ślizgacze PTFE
Cena 449 zł

Pod tym wpisem można się reklamować. Jeżeli uważasz, że stworzyłeś bardzo dobry film związany z tematem wpisu, wklej do niego link w komentarzu. Najlepsze filmy zostaną tutaj na zawsze. Zapraszamy do komentarzy. Czekamy na Wasze opinie. Do dyspozycji naszych czytelników oddajemy również forum dyskusyjne... serdecznie zapraszamy tam do rozbudowanych dyskusji i kooperacji spoleczności brodaczy!

Komentarze