Jak żyć po Pyrkonie?

  • Autor: Kamila Zielińska
  • Opublikowano: 21 Maj 2018
  • Komentuj 10

Pyrkon to takie miejsce, gdzie dziwne staje się normalne, a każdy odludek znajdzie się w gronie sobie podobnych. Ciężko opisać atmosferę takiego eventu, nawet jeśli jest się jego częścią. Jest to po prostu coś wyjątkowego, co trzeba przeżyć chociaż raz w życiu. A dlaczego warto? Zapraszam Was na relację z tegorocznej edycji Fantastycznego Miejsca Spotkań.

Moje barachło!

Do teraz traktowałam takie wyjazdu czysto służbowo. Narobić zdjęć, pobiegać za ważnymi sprawami, ugadać to, sprawdzić tamto. Ten rok zaplanowałam na shopping i zbieractwo. I to zmieniło wszystko. Pojechałam na luzie, po prostu spędzić czas z takimi jak ja. 

Wystawcy są nieodłącznym elementem Pyrkonu. Stanowiska, stoiska i wystawy wszelakiej maści hand made-ów oraz barachła, które przyciąga tłumy kupujących to coś niezwykłego. Znajdziemy tutaj wszystko i dla wszystkich. Fantaści, postapowcy i cosplayerzy znajdą tutaj tyle dobra, że trzeba by było cały rok odkładać pieniądze by zgarnąć wszystko co nam się spodoba. Ja w tym roku zaszalałam i kupiłam kilka rewelacyjnych gadżetów.

Moje barachło!

I powiem Wam, że zrozumiałam przy okazji fenomen lootboxów. Przy jednym ze stoisk na hali gier elektronicznych dostępne były specjalne boxy o różnej wartości, które przez cały wyjazd kusiły i łechtały moją żyłkę hazardzisty. Nie dajcie się wciągnąć! To może się źle skończyć! :)

Takie zakupy to wspaniały sposób, by nadrobić zaległości w szafie czy potrzebnych do gry gadżecikach. Kości z Q-Workshop to absolutny zwycięzca tegorocznej hali wystawców. Przy ich stanowisku kolejki stały właściwie przez cały czas. Podobnie jak w Fabryce, gdzie 3 książki można było zgarnąć w cenie 2. Takich ofert i okazji znajdziemy na Pyrkonowych alejkach całe mnóstwo.

Trzy chleby i cztery sery. 

Tych kilka dni zleciało mi na siedzeniu w dziale planszówek. Tam razem z ekipą oddawaliśmy się przygodzie grając w Szeryfa z Nottingham. Teraz trzy chleby i cztery sery stały się naszym ulubionym tekstem na wywołanie nagłego uśmiechu. Gdyby do tego dodać wyjątkową atmosferę i dziesiątki stolików takich jak nasz - świetna rozrywka. Zresztą każdy kto kocha planszówki i karcianki wie doskonale jak mażna przy tym poszaleć.

Na hali 7 można było zagrać prawie we wszystko.

A w Południe...

Druga hala, która nie opustoszała nawet na 5 minut, to przestrzeń gastronomiczna. Nauczona doświadczeniami (przykrymi!!!) z zeszłego roku nie odważyłam się zjeść nic poza pożywnym piwem. Dzięki Bogu nie sikaczem, a prawdziwym kraftowym piwem z Gzuba. Popróbowałam z ekipą różnych gatunków i w większości byliśmy zadowoleni. Jak zwykle były też Corneliusy a kolejki nie były jakieś ogromne i szły całkiem szybko.

Za to problem był z kolejkami za jedzeniem poza obszarem MTP. Słynny Manekin z obłędnymi naleśnikami udało nam się odwiedzić raz, za to wystarczyło zajrzeć za róg by zobaczyć małą knajpkę w stylu argentyńskim. Tańcząca tango para, pyszne jedzenie - krwiste steki i katalońskie makarony - a na deser mokre ciasto czekoladowe z czerwonymi owocami. Dwa dni spędziliśmy na błogim obżarstwie wydając pożałowane na barachło i Pyrkonowe lootboxy pieniądze. Dobre jedzenie to podstawa udanego wyjazdu, ale pan kelner sprawił, że nasz pobyt tam był po prostu niezapomnianą wizytą. Pozdrawiamy obsługę i kucharzy z Południa!

C-O-S-P-L-A-Y

Co myslą sobie mieszkańcy Poznania na temat Pyrkonowiczów - nie mam pojęcia. Dziwadła, przebierańcy, powaleńcy? Kto ich wie. Jedno jest pewne. Jest barwnie i kolorowo, ale pisanie o tym co się widziało nie odda tyle, ile zdjęcie uroczej, uśmiechniętej Katariny z LoLa.

A najlepsze w tym wszystkim było spotkanie starych i nowych znajomych. Pozdrawiam gorąco moje kochane Jaraczki. :) Dzieki Wam było magicznie.

 

 

 

Pod tym wpisem można się reklamować. Jeżeli uważasz, że stworzyłeś bardzo dobry film związany z tematem wpisu, wklej do niego link w komentarzu. Najlepsze filmy zostaną tutaj na zawsze. Zapraszamy do komentarzy. Czekamy na Wasze opinie. Do dyspozycji naszych czytelników oddajemy również forum dyskusyjne... serdecznie zapraszamy tam do rozbudowanych dyskusji i kooperacji spoleczności brodaczy!

Komentarze