Dwa zdania o... SW: Battlefront II

  • Autor: Ja, Rock
  • Opublikowano: 17 Listopad 2017
  • Komentuj 30

17 listopada to ważna data dla każdego grającego fana Gwiezdnych Wojen. To właśnie dziś swoją oficjalną premierę ma Star Wars Battlefront II. Wszyscy gracze na pewno wiedzą o kontrowersjach związanych z mikropłatnościami, ale tutaj skoncentrujemy się na jednym: czy Battlefront II to fajna gra?

Przywitajcie się z Panią Komandor Iden Versio

Zacznijmy od tego: czy trzeba być fanem uniwersum stworzonego przez Lucasa żeby dobrze się bawić grając w Battlefront II? Odpowiedź brzmi: nie. Znajomość uniwersum na pewno pomoże, ale absolutnie nie jest niezbędna do tego by móc w pełni cieszyć się multiplayerem.

Kamila: Nie jestem i nigdy nie byłam fanką uniwersum Star Wars. Nie przeszkadza i to jednak w odbiorze gry. tak jak poznaje się każdą inną grę, tak samo tę można przejść bez kompletnej wiedzy na temat Gwiezdnych Wojen.

Z kampanią jest trochę inaczej, bo jeśli nie oglądaliście oryginalnej trylogii Star Wars, to wysadzenie Gwiazdy Śmierci i konsekwencje z tym związane, nie będą miały dla Was jakiegokolwiek znaczenia. Kampanię jednak warto zagrać, bo może i brakuje jej nieco choćby do tej z nowego Call of Duty, to historia pani komandor Iden Versio, głównej bohaterki singla, i tak powinna Wam się spodobać. 

Kamila:  Już w pierwszej scenie Iden Versio oczarowała mnie mimiką twarzy. Wspaniała grafika i bardzo dobry dubbing. Battlefront przyzwyczaił nas już do ładnej grafiki, ale w dobie dziwnych animacji postaci Elexa i Andromedy to prawdziwy rarytas dla oczu. Chciałabym, żeby wszystkie gry tak wyglądały, bo wirujące liście w pięknym mieście to widok niezapomniany.

Ktoś właśnie wysadził Gwiazdę Śmierci #przypał

Kamila wspomniała o dubbingu. Nie raz nie dwa wspominełam, że granie po polsku, zwłaszcza w duże zagraniczne tytuły, w ogóle mnie nie interesuje. Postacie mówiące po polsku po prostu tracą na autentyczności i zabijają wszelką immersję. Strasznie mnie wkurza, że Elektronicy podjęli decyzję za mnie - jesteś z Polski, masz grać po polsku i kropka. Czemu nie pozwolono mi usłyszeć oryginalnych głosów aktorów, wspomaganych ewentualnie polskimi napisami? I wilk syty i owca cała! Co prawda dubbing jest i tak o niebo lepszy niż w przypadku CoD:WWII, ale dlaczego jestem ograbiany z możliwości wyboru? Ale ok, wróćmy do kampanii.

Kamila: Początek fabuły jest wciągający. Podoba mi się dowodzenie elitarna jednostką Inferno, zaufanie jakim darzy mnie moja załoga i przełożeni. Komandor Iden daje radę, jest charyzmatyczną postacią i chętnie poznam jej dalsze losy. Nie dla samej konfrontacji Imperium kontra Rebelia, ale dla dobrze napisanych dialogów i kwestii, które nie brzmią jak z translatora Google.

Nie ma się co jednak oszukiwać - gra została stworzona przede wszystkim pod tryb multiplayer i to dzięki niemu będzie żyła (lub nie) przez następne lata. Samo strzelanie jest bardzo przyjemne, a mapy rzucają nas w różne okresy sagi Gwiezdnych Wojen. Ilość graczy w trybie Galaktyczny Szturm została ustalona na 40 i wydaje się to optymalną liczbą, jeśli popatrzymy w jaki sposób skonstruowane są mapy (moim zdaniem jest...ciasno, ale Kamilia widzi to inaczej). Nie można jednak nie wspomnieć o tym jak Battlefront II wygląda, bo to prawdziwy majstersztyk. Pierwszy DICE'owy Battlefront bardzo wysoko zawiesił poprzeczkę i nawet po dwóch latach od premiery wygląda po prostu fenomenalnie. ''Dwójka'' w tym wymiarze również nie zawodzi i jeśli pojawią się na nią narzekania, to na pewno nie na jakość grafiki.

Kamila: Trochę pograliśmy i stwierdzam z pełnym przekonaniem. Mapy są ogromne, a do tego piękne. Jedna misja multiplayerowa, to kilkanaście minut perwersyjnej radości z umierania, wstawania, strzelania, i znowu i jeszcze raz!

Przywrócono blask kosmicznym bitwom!

Dużo przyjemniej niż w przypadku ''jedynki'' wygląda też tryb Natarcie Myśliwców, czyli kosmiczne bitwy z udziałem 24 graczy na raz. Kolejny raz daje o sobie znać pięknie wyglądający świat, a latanie X-Wingiem od bardzo dawna nie było tak satysfakcjonujące. Co prawda początkowo ciężko połapać się w celach misji i latanie polega tylko i wyłącznie na polowaniu na innych graczy, co choć przyjemne i satysfakcjonujące, to rundy dla Was nie wygra. 

Kamila: Pozostaje pytanie czy kupiłabym grę, gdybym nie dostała klucza. Kiedyś powiedziałabym, że nie bo nie moja bajka. Dzisiaj okazuje się, że jednak moja, ale cena tak mocno zaporowa, że chyba jednak nie odważyłabym się uszczuplić mojego portfela o taką kwotę. Mimo wszystko, polecam. Przyjemna gra i mam pewność, że jeszcze do niej wrócę.

Powiem tak: na dzień dobry Battlefront II Was oczaruje. Grafika, muzyka, dostępne w grze tryby, bohaterowie, mapy i pojazdy - to wszystko składa się na bardzo obiecującą całość, która patrząc na to jaką zawartość oferuje, powinna Was przykuć do ekranu na długie tygodnie. Mnie raczej nie przykuje, bo mimo sporego postępu względem pierwszej części, nie poprawiono tego co w tego typu FPSach kręci mnie najbardziej - teamplay.

Niby jesteście razem w teamie, ale Wasz wpływ na grę partnera jest niewielki. Po śmierci nie ma możliwości respawnu na swoim squadzie i de facto gramy w pojedynkę lub rushujemy przez całą mapę żeby dołączyć do teamu (co często kończy się wiązką blastera lądującej na naszej twarzy). Jeśli więc szukacie świetnej produkcji do grania ze znajomymi, to mam wrażenie, że nowy Battlefront nie do końca spełni pokładane w nim nadzieje.

Zostało nam najważniejsze pytanie: czy Battlefronta II warto kupić? Dla fana Gwiezdnych Wojen Star Wars Battlefront II to pozycja obowiązkowa, z mikropłatnościami czy nie. Każdy z Was kto szuka naprawdę pięknego i wciągającego multi też powinien po nowe dzieło DICE sięgnąć. Kampanię warto przejść, ale to nie w niej tkwi siła produkcji. Szkoda tylko tej angielskiej wersji językowej, ale cóż...EA udowadnia, że nie można mieć wszystkiego. 

Niech Moc będzie z Wami!

Pod tym wpisem można się reklamować. Jeżeli uważasz, że stworzyłeś bardzo dobry film związany z tematem wpisu, wklej do niego link w komentarzu. Najlepsze filmy zostaną tutaj na zawsze. Zapraszamy do komentarzy. Czekamy na Wasze opinie. Do dyspozycji naszych czytelników oddajemy również forum dyskusyjne... serdecznie zapraszamy tam do rozbudowanych dyskusji i kooperacji spoleczności brodaczy!

Komentarze