Dwa zdania o... Syberia III

  • Autor: Kamila Zielińska
  • Opublikowano: 22 Kwiecień 2017
  • Komentuj 5

Kaśka Wędrowniczka nie jest już taka niewinna.  Doskonale wie, czego chce

Kaśka Wędrowniczka nie jest już taka niewinna. Doskonale wie, czego chce

Syberia była jedną z pierwszych gier, po jakie sięgnęłam. Kate Walker i Oscar na wiele, wiele lat stali się moimi wirtualnymi przyjaciółmi. Niestety, po 13 latach spotkałyśmy się ponownie, ale tej znajomości już nie da się uratować. Microids i Benoit Sokal to nazwy, które kojarzą mi się z pięknymi lokacjami, wspaniałym klimatem rosyjskich grajdołków i syberyjskich pustkowi. Do tego piękna muzyka i niebanalna Kate Walker, która bez wahania brnęła w pogoń za Hansem Voralbergiem i jego niespełnionym, mamucim marzeniem. Wszystko układało się doskonale, do czasu gdy Kaśka miała cel w życiu - pomóc Hansowi. Teraz pomaga jego małym przyjaciołom - Jukolom, znanym nam z drugiej części gry. Cała historia rozgrywa się na obrzeżach jeziora Valsembor, które zazwyczaj o tej porze skuwał gruby lód. Raz na jakieś dwadzieścia lat nasi mali kompanii i ich ogromne strusie przemierzają ten region w swojej świętej wędrówce do terenów rozpłodowych dla tych wielkich zwierząt. I to jest nowe zadanie Kate, która za nic ma sobie nakaz aresztowania i absolutnie odmawia powrotu w swoje amerykańskie strony. Oprócz jeziora problemem staje się okoliczna historia. Po ostatniej wędrówce jedno z miasteczek położonych wokół jeziora zostało dotknięte straszliwą tragedią, która położyła się cieniem na przyszłości Valsemboru. W tej aurze ciągłego zagrożenia, tak odmiennej do pogoni za marzeniami młodej Kate, przyszło nam odbyć tę podróż.

Podążanie śladami Hansa było wędrówką za kimś bliskim

Podążanie śladami Hansa było wędrówką za kimś bliskim

Muszę przyznać, że była to podróż nie tylko ciekawa, ale i sentymentalna. Od początku gry na szyi Kate spoczywa pamiątka po drogim Oscarze, jego mechaniczne serce. Wszędzie widać ślady po obecności geniuszu Hansa Voralberga, twórcy celowo nie dają nam zapomnieć o naszych starych towarzyszach, i fabularnie jest to jak najbardziej uzasadnione. Depczemy po śladach stwórcy Oscara i Kate wyraźnie odczuwa stratę humanoida. To jedne z niewielu momentów, kiedy bohaterka jest prawie ''żywa'' i przelewa na nas swoje uczucia. Ktoś kto dobrze zna serię, na pewno zauważy, że początkowe zadania bardzo przypominają te, która wykonywała pierwszej i drugiej części. Mamy i fałszowanie dokumentów znane z jedynki, i napełnianie węglem środków lokomocji, i przygotowanie drinka na otrzeźwienie dla Kapitana (tak podobne do magicznego serum dla Heleny z Aralbadu). Drobne smaczki dla fanów, ale poziomem trudności odbiegające od pierwowzorów. 20170421162447_1 O samej historii mogę powiedzieć tyle, że jest wciągająca. Trzymała mnie w fotelu do samego końca, chociaż absurdalnych zwrotów akcji nie brakowało. Zagadki były bardzo proste, więc nie utknęłam w żadnym miejscu na dłużej. Poziom trudności spadł widocznie w porównaniu do poprzedniczek. W ogóle porównując ilość zagadek to Microids postawiło chyba na minimalizm. Jednak to co w fabule jest niezmiernie istotne, to lokalizacja gry i dubbing. I zarówno ja, jak i Mateusz jesteśmy tu zgodni, nie da się tego słuchać.

BioWare! Wybaczam wszystko!

BioWare! Wybaczam wszystko!

Mateusz: Dialogi w języku polskim nie stoją na wysokim poziomie. Po pierwszych kilku rozmowach nie mogłem znieść czegoś takiego i przerzuciłem się na Angielski — było nieco lepiej, ale wtedy zauważyłem mimikę twarzy i koniec końców ściana była najciekawszym elementem podczas rozmów.
Mimika postaci (oni tak dziwnie wymachują językiem... przeraża mnie to), tonacja wypowiedzi, naiwność bohaterów i fatalna lokalizacja (dla tłumacza pokład główny statku to mostek - nie pozdrawiam!), tej torturze nie było końca. Z pomocą przychodziła mi praca kamery, która od czasu do czasu fundowała mi takie widoki!

Błędy gry po jakimś czasie wzbudzają już tylko śmiech

Błędy gry po jakimś czasie wzbudzają już tylko śmiech

Dobra, żarty żartami, ale kamera po prostu nie nadążała za Kaśką. Ja chce iść w lewo, Kate w prawo, a kamera w tym momencie poddaje się i idzie prosto. Tym sposobem całe miasto obserwowało panią prawnik odstawiającą tańce godowe w ciasnych uliczkach Valsemboru. A było wyświetlone ostrzeżenie, że z padem gra się wygodniej...
Mateusz: Jeśli już jesteśmy przy eksploracji, to warto wspomnieć o całkowicie skopanej mechanice poruszania się. Jest mało intuicyjna, przy zmianie lokacji oś odwraca się na moment, a kamera miejscami wariuje. Nawet joystick nie był w stanie poradzić sobie z tym problemem.
Sterowanie WSADem w przygodówkach tego typu mija się z celem, ale byłabym wyrozumiała, gdyby zrobili to dobrze. Wiem, że przy zmianie kamery klawisze kierunkowe nagle tracą swoje standardowe funkcje, ale one po prostu nie działają. Kate ignorowała moje polecenia z premedytacją, ale to w końcu buntowniczka i uciekinierka, poszukiwana przez dwa mocarstwa. Ot, taka niepokorna dusza! Nie powstrzymało mnie to jednak, przed zwiedzaniem lokacji. Pięknych, jak to na Syberię przystało. Sokal postarał się tworząc arcydzieło, które Microids znowu skopało i nie wykorzystało możliwości silnika Unity serwując tu i ówdzie bardzo niskiej rozdzielczości tekstury i kanciaste modele (no come on, co z Wami ludzie?). Na moim naprawdę mocarnym komputerze gra potrafiła spaść do ekscytujących 15 klatek. Do tego animacje tak toporne i nieprawdopodobne, że BioWare pęka z dumy nad poziomem Andromedy. Warto tu zaznaczyć, że studio z Montrealu wypuściło patcha z poprawkami po tygodniu i tym samym naprawiło 90% zgłoszonych przez graczy problemów. Francuzi wypuścili patcha już następnego dnia, niestety nie zauważyłam, by wymienione w nim punkty zostały naprawione. 20170421232711_1 Jednym z punktów, które łatka miała poprawić był zanikający dźwięk w dialogach. On dalej występuje, i czasem ciężko zrozumieć czego właściwie rozmówca od nas oczekuje. Nie stanowiłoby to większego problemu, gdyby nie fakt, że dialogi prowadzone są w czasie rzeczywistym i nasz rozmówca po paru sekundach milczenia zaczyna tracić cierpliwość. Czasem było to zwyczajnie przerażające, postacie krzyczały na mnie i przeżyłam kilka mikro-zawałów. Warstwa audio była to za głośna, to za cicha. Muzyka raz żywcem wyjęta z serialu Vikings nijak nie pasowała do otoczenia, zaraz przechodziła na przepiękny motyw główny Inona Zura, który jest wystarczająco dziki i nieokiełznany, by poczuć klimat poprzednich części.

Kate, gdzie się znowu schowałaś!?

Kate, gdzie się znowu schowałaś!?

Oprócz problemów z animacją, dźwiękiem, sterowaniem czy najzwyklejszą logiką, w grze pojawiły się bugi wszelakie, których nie spodziewałabym się ujrzeć w tak znanym i wyczekiwanym tytule. Pomieszane kwestie dialogowe. Kate na ekranie oznajmia mi, że brakuje elementu kolejki i trzeba to naprawić, a z głośników dobiega kwestia, którą powinna wypowiedzieć do przywódcy Jukoli kilka minut później. Przed uruchomieniem się sekwencji, w pewnych lokacjach brakowało tekstur, i tym sposobem zawisłam na statku w maszynowni bez dna. Tego typu drobiazgów było niestety więcej.

Ładownia statku bez tekstur

Maszynownia statku bez tekstur

Mateusz: Według mnie twórcy spóźnili się z tą grą o kilka ładnych lat. Na początku XXI wieku Syberia 2 była jedną z najładniejszych gier na rynku. Ręcznie rysowane tła i stosunkowo niskie wymagania sprzętowe idealnie wpisały się w tamtejszą niszę. A dziś? No cóż... otrzymaliśmy grę, w której nie byłem w stanie spędzić nawet dwóch godzin.
Ostatecznie Mateusz uznał, że produkcja jest totalnie nietrafiona jak na aktualne standardy. Jednak moim zdaniem gra nie jest spóźniona o kilka lat, a za wcześnie wypuszczona. Premiera gry przekładana była wielokrotnie, wcześniejsza premiera planowana była na grudzień, jednak ostatecznie opóźniono grę o 4 miesiące. Jeśli fani czekają 13 lat, to kolejny rok nie zrobiłby tak dużej różnicy, a dałby twórcom szansę na dopracowanie wszystkich kwestii. Żałuję głęboko, że nie pozostali przy standardowym point'n'clicku. 20170422003540_1 Była szansa na przywrócenie Kate światu, a prawdopodobnie zostanie zapomniana na następnych kilkanaście lat. Chciałabym więcej i chciałabym lepiej.

Pod tym wpisem można się reklamować. Jeżeli uważasz, że stworzyłeś bardzo dobry film związany z tematem wpisu, wklej do niego link w komentarzu. Najlepsze filmy zostaną tutaj na zawsze. Zapraszamy do komentarzy. Czekamy na Wasze opinie. Do dyspozycji naszych czytelników oddajemy również forum dyskusyjne... serdecznie zapraszamy tam do rozbudowanych dyskusji i kooperacji spoleczności brodaczy!

Komentarze