Bramy Światłości – Jak czytać, żeby pokochać

Trzy nowe książki. Trudny wybór, ale serce nie sługa. Pierwsze pod ostrzał idą Bramy Światłości!

Trzy nowe książki. Trudny wybór, ale serce nie sługa. Pierwsze pod ostrzał idą Bramy Światłości!

Moja przygoda z książkami Mai Lidii Kossakowskiej zaczęła się już w gimnazjum. Ukochałam sobie tę autorkę całym sercem za zbiór opowiadań Więzy Krwi. Tak zaczęła się wielka miłość, która trwa do dzisiaj. Bramy Światłości są tylko potwierdzeniem, że te gorące uczucia zostały ulokowane w dobrym miejscu!

Kiedy dowiedziałam się, że nadchodzi premiera nowej powieści z serii anielskiej, to w duchu przygotowywałam się na kontynuacje losów archanioła regenta Gabriela i jego elity niebiańskich intrygantów. Poniekąd tak własnie jest. Już na dzień dobry uderza w nas kolejna porcja problemów Królestwa, które pozostawione samo sobie bez wpływów Jasności toczone jest przez różne, ale bardzo ludzkie przypadłości.

Więzy Krwi i opowiadanie "Lustro''. To był TEN moment.

Więzy Krwi i opowiadanie „Lustro”. To był TEN moment.

Sprawy Królestwa musiały zejść jednak na dalszy plan, gdyż główna akcja książki dzieje się poza jego granicami. Wysłana z tajną misją ekipa świetlistych trafia do świata pełnego tak barwnej i groteskowej religii hinduizmu. I chociaż jest kolorowo i dziwacznie, to zdecydowanie nie jest łatwo. Przygody na krańcu świata zazwyczaj nie są usłane płatkami róż, a poświęceniem i wyrzeczeniami.

I powiem Wam tylko krótko, warto jest sięgnąć po tę książkę, ze względu na wspaniale rozpisane detale. Ta perfekcja, która sprawia, że nie ma u miejsca na kompromisy i dopowiadanie sobie historii na boku. Tu każdy element jest spójny i dopracowany. Spokojnie mogę założyć, że jest to jedna z najlepszych cech Mai. Ta kobieta jest jak bezlitosne ostrze, które tnie perfekcyjnie tam gdzie ucięte być musi, nie żałując czytelnikowi krwi i posoki ulubionych bohaterów.

Maja z wykształcenia jest archeologiem, i jak można znaleźć na stronie Fabryki Słów, to właśnie ”archeologia nauczyła ją odkrywać i odtwarzać światy, rozbudowała wyobraźnię, nauczyła myślenia fabularnego, które umiejętnie wykorzystała realizując dokumentalne programy telewizyjne i podejmując pierwsze próby literackie.” I zdecydowanie widać to w jej twórczości. Przesiąknięte wpływami wschodu dwa tomy Takeshiego, absolutnie zachwycająca, szamańska powieść Ruda Sfora, czy pustynna surowość 4 tomów Upiorów Południa. Zapewniam Was, że każdy znajdzie coś dla siebie w jej dorobku artystycznym. Dla mnie momentem kulminacyjnym tego mariażu była powieść Grillbar Galaktyka, a którą w 2012 roku autorka otrzymała nagrodę im. Janusza Zajdla.

Ruda Sfora. Trudna, ale wyjątkowa, szamańska historia

Ruda Sfora. Trudna, ale wyjątkowa, szamańska historia

Dzisiaj trzymając w łapkach Bramy Światłości przeniosłam się do Indii. To było doświadczenie egzotyczne, choć dzięki uporządkowaniu historii zderzenie z inną kulturą nie było tak bolesne. Mimo wielu słów, które poznałam po raz pierwszy, ani razu nie czułam potrzeby, żeby zajrzeć do ściągawki na końcu książki. Po prostu autorka napisała to tak, że nawet dla człowieka, który nie wie czym są dewy i dewi, wszystko stawało się po prostu jasne i czytelne. Jeśli chcielibyście zacząć swoją przygodę z jej książkami właśnie od Bram, to nie powinno być z tym żadnego problemu. Jednak osobiście nie polecam tego rozwiązania, gdyż bardzo niewiele czasu w tomie I zostało poświęcone na historię bohaterów poprzednich anielskich powieści. Dla kogoś kto nie zna Daimona, Raziela, Gabriela czy Lampki i Zgniłego Chłopca tak dobrze, te początkowe cierpkie relacje między bohaterami wydawać się mogą lekko nadymane. Ale chłopaki niosą na barkach ciężar tak ogromny, że znając ich dzieje wszystko da się wybaczyć.

To jest właściwie jedyny poważniejszy zarzut wobec książki, jednak łatwo przeskoczyć to nawet jeśli zaczynacie od tej konkretnej historii. Po prostu zaraz po jej skończeniu sięgnijcie po Siewcę Wiatru lub Obrońców Królestwa, i wszystko Wam się w głowach poukłada na odpowiednich miejscach.

bramy

Co właściwie znajdziecie w Bramach Światłości? Motyw drogi. Zazwyczaj historia i język książek Mai stawia czytelnikowi zadanie rozszyfrowania znaczeń i głębokiej analizy postaci. Tutaj autorka sięgnęła po zupełnie nowy zabieg, i ze sfery metafizycznej ściąga czytelnika na drogę ku przygodzie. Typowa wędrówka. Cała wyprawa posuwa się naprzód (z różnym skutkiem), co chwilę pakując się w jakąś niebezpieczną przygodę, natrafiając na szereg niebezpieczeństw i olejno je eliminując (również z różnym skutkiem). Zupełnie niespodziewana po Mai prostota historii sprawiła, że otrzymałam po prostu bardzo ciekawą powieść przygodową na miarę przygód Nathana Drake’a z Uncharted! To zaskakujące i przyklaskuję temu pomysłowi, bo jedyną tego typu książką w jej zbiorze, był jak do tej pory mój ukochany Grillbar Galaktyka. Niestety, z żalem zauważyłam, że postacie w Bramach nie potrafią nawiązać nawet w połowie tak złożonych relacji jak te z Grillbara. Nawet mimo obecności Niszczyciela światów, Daimona Freya i jego kopytnego Piołuna, cała ekipa wyglądała blado.

Na koniec muszę dodać, że największym atutem Kossakowskiej jest strona językowa. To ona kształtowała poniekąd mój styl, dlatego nieobiektywnie powiem, że literacko książki Mai stoją na najwyższym poziomie. Potrafi ona wyczarować zarówno bohatera prosto z rynsztoku, który klnąc i plując za siebie będzie równie wiarygodny jak zadufany w sobie, wysokiej rangi świetlisty, czy światowej klasy kucharz galaktycznej, pięciogwiazdkowej restauracji, z fachem w rękach i wiedzą w głowie!

Mogłabym pisać tak godzinami, ale po prostu polecam Wam sięgnąć po utwory tej wyjątkowej kobiety, żony równie wybitnego pisarza Jarosława Grzędowicza, autorki o wielu talentach i pięknym języku, jednej z jaśniejących gwiazd wydawnictwa Fabryka Słów. Warto kurde! Naprawdę cholernie warto!

(nie, nikt mi nie zapłacił za to:) Czasem lubię coś pochwalić i tyle!)

Pod tym wpisem można się reklamować. Jeżeli uważasz, że stworzyłeś bardzo dobry film związany z tematem wpisu, wklej do niego link w komentarzu. Najlepsze filmy zostaną tutaj na zawsze. Zapraszamy wszystkich do komentowania naszych artykułów. Czekamy na Wasze opinie. Do dyspozycji naszych czytelników oddajemy również forum dyskusyjne... serdecznie zapraszamy tam do rozbudowanych dyskusji i kooperacji społeczności brodaczy!